Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawo spadkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawo spadkowe. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 lutego 2014

Prawo spadkowe - porada piąta

Testament ustny,

czyli po cóż on nam właściwie jest


Aktualnie obowiązujące przepisy nadal przewidują możliwość złożenia swojej ostatniej woli w formie ustnej. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego zamierza wyeliminować ten rodzaj testamentu z obrotu prawnego. Z pewnością argument o nadużywaniu testamentów ustnych jest słuszny, dlatego też dobrze wiedzieć, kiedy tego rodzaju testament można w ogóle sporządzić. 

Zgodnie z art. 952 kodeksu cywilnego testament ustny może zostać sporządzony w przypadku:

  • zaistnienia obawy rychłej śmierci spadkodawcy;
  • wystąpienia szczególnych okoliczności, wskutek których zachowanie zwykłej formy testamentu jest niemożliwe lub bardzo utrudnione.

Powyższe przesłanki są mocno niedookreślone, a zatem konieczne jest dokonanie ich interpretacji. Po pierwsze pojęcie obawy rychłej śmierci jest bardzo rozmaicie rozumiane nawet w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Według niektórych orzeczeń obawa ta to może wynikać z okoliczności subiektywnych (czyli według oceny spadkodawcy), obiektywnych (a zatem według wskazań wiedzy medycznej) lub tez subiektywno - obiektywnych (połączenie dwóch poprzednich wykładni tego pojęcia). W mojej ocenie powinny o tym decydować przede wszystkim kryteria obiektywne, a zatem bliskość śmierci wynikająca ze wskazań wiedzy medycznej. Należy jednak pamiętać, że gdy spadkodawca cierpi na chorobę prowadzącą do śmierci, obawa rychłej śmierci wystąpi wyłącznie w razie pogorszenia się stanu zdrowia spadkodawcy lub wystąpienia nowych rokowań wskazujących na czasową bliskość zgonu.

Drugą z przesłanek są szczególne okoliczności, wskutek których zachowanie zwykłej formy testamentu jest niemożliwe lub bardzo utrudnione. Przesłanka ta obejmuje wszystkie rodzaje testamentów zwykłych: własnoręczny, notarialny oraz alograficzny. Przy czym ocena ta musi dotyczyć wyłącznie osoby spadkodawcy. Nie ma znaczenia, że stworzenie warunków do sporządzenia testamentu zwykłego mogły stworzyć inne osoby.

Dodać należy również, iż w przypadku badania testamentu ustnego, Sąd winien wykazać się szczególną wnikliwością oraz drobiazgowością. Zbadać należy nie tylko przesłanki sporządzenia testamentu, ale także spójność zeznać poszczególnych świadków testowania, jak i również to, czy spadkodawca swoją ostatnią wolę wyraził w sposób w pełni świadomy i swobodny.

czwartek, 30 stycznia 2014

Prawo spadkowe - porada czwarta

Rodzaje testamentów,

czyli jak powołać dziedzica


Słów kilka o możliwościach złożenia oświadczenia woli na wypadek śmierci. Oczywiście musimy mieć swobodę testowania (filmowe: "w pełni władz umysłowych") i wówczas możemy wybrać jeden z rodzajów testamentów przewidzianych przez naszego ustawodawcę. Pamiętajmy przy tym, że każdy składa się testament samodzielnie, tzn. nie ma testamentów wspólnych.

Najprostszym testamentem jest testament własnoręczny (holograficzny). Już sama nazwa wskazuje, o co w nim chodzi. Należy go sporządzić w całości pismem ręcznym, podpisać i opatrzyć datą. Brak daty powoduje, że testament jest nieważny, jeżeli są wątpliwości, co do zdolności spadkodawcy do sporządzenia testamentu, treści testamentu lub wzajemnej relacji kilku testamentów. Lepiej zatem datę wpisać.

Kolejny z testamentów, to taki, który zostanie sporządzony w formie aktu notarialnego. Wbrew obiegowej opinii tego rodzaju testament nie stoi wyżej w hierarchii od testamentu własnoręcznego (ani jakiegokolwiek innego). Forma przedmiotowego testamentu odpowiada formie każdego aktu notarialnego. Stawka maksymalnej taksy za taki testament kształtuje się następująco (bez VAT):
  • testament ("bez dodatków") - 50 zł; 
  • testament zawierający zapis zwykły, polecenie lub pozbawienie uprawnionego prawa do zachowku (tzw. wydziedziczenie) - 150 zł; 
  • testament zawierający zapis windykacyjny - 200 zł.
Ostatnim zwykłym testamentem jest testament alograficzny. Ostatnią wolę oświadczamy w obecności dwóch świadków wobec wójta (burmistrza, prezydenta miasta), starosty, marszałka województwa, sekretarza powiatu albo gminy lub kierownika urzędu stanu cywilnego. Takie oświadczenie spisywane jest w odrębnym protokole.

Oprócz testamentów zwykłych mamy jeszcze wyszczególnione testamenty szczególne. Należą do nich testament ustny (według planów ustawodawczych ma zostać zlikwidowany), testament podróżny oraz testament wojskowy. Ten ostatni określa bardzo leciwe rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej wydane w porozumieniu z Ministrem Sprawiedliwości. 

Testament ustny może być złożony w razie obawy rychłej śmierci spadkodawcy albo szczególnych okoliczności wyłączających lub bardzo utrudniających zachowanie zwykłej formy testamentu. Spadkodawca może wówczas oświadczyć swoją ostatnią wolę ustnie co najmniej trzem świadkom.

Z kolei testament podróżny można złożyć podczas podróży na polskim statku morskim lub powietrznym. Oświadczenie składa się przed dowódcą statku lub jego zastępcą. Spadkodawca oświadcza wówczas swoją wolę dowódcy statku (zastępcy) w obecności dwóch świadków

Pamiętać należy tylko, że testament szczególny (zwłaszcza ustny, który na pewno występuje powszechniej, niż podróżny czy też wojskowy) obwarowany jest wieloma wymogami, nie tylko co do liczby świadków, ale ich charakterystyki. Okoliczności jego sporządzenia, jako wyjątki, również powinny być interpretowane w sposób ścisły.
 

niedziela, 12 stycznia 2014

Prawo spadkowe - porada trzecia

Jak co komu zapisać, 

czyli o co chodzi z zapisem windykacyjnym


Od dawien dawna w testamentach ludzie pisali różne rzeczy, częstokroć nie mając większego pojęcia, jakie będą skutki tych rozporządzeń. Przykładowo: Zosi, to krowę z dwoma cielakami, Józiowi pług, zapasowy lemiesz i dwadzieścia worków ziemniaków, dla Zdziśka oborę, ale bez gruntu, bo cały grunt i dom mieszkalny, to dla najmłodszego Stefanka. Praktyka ta nie była z pewnością zbyt rozsądna, a w pewien sposób nie nadążały za nią również przepisy prawa.

Przede wszystkim zatem należy wyjaśnić jedną rzecz. Powołanie spadkobierców w testamencie nie dotyczy poszczególnych przedmiotów spadkowych, a określonych ułamkowo lub procentowo udziałów w spadku. Można zatem przykładowo powołać jednego spadkobiercę do całości spadków, można powołać również kilku spadkobierców wyznaczając im odpowiednie udziały, w których będą dziedziczyć (jeżeli powołamy kilku i nie wyznaczymy udziałów, to będą dziedziczyć w częściach równych). 

Do niedawna wskazanie, że określone przedmioty spadkowe przypadną konkretnym osobom mogło wywołać jeden z dwóch skutków. Co do zasady traktowane jest to nie jako powołanie do spadku, a tak zwany zapis testamentowy (obecnie dla odróżnienia: zapis zwykły). Zapis miał ten skutek, że zobowiązywał spadkobiercę, to spełnienia określonego świadczenia majątkowego na rzecz określonej osoby (zapisobiercy). Inną możliwość może zaistnieć w sytuacji, kiedy spadkodawca przeznaczył oznaczonej osobie w testamencie poszczególne przedmioty majątkowe wyczerpując tym samym prawie cały spadek. Wówczas taką osobę wskazaną w testamencie poczytuje się w razie wątpliwości nie za zapisobiercę, lecz za spadkobiercę powołanego do całego spadku.

Aktualnie obowiązuje przepisy pozwalają na jeszcze inną możliwość - mianowicie na tzw. zapis windykacyjny. Zapis tego rodzaju przenosi na określoną osobę określone prawa, z chwilą śmierci spadkodawcy. Nie wszystko jednak może być przedmiotem tego zapisu. Mianowicie w ten sposób można przekazać w testamencie wyłącznie:
  • rzecz oznaczoną co do tożsamości - a zatem rzecz zindywidualizowana (nie może być to ani rzecz oznaczona co do gatunku, ani też oznaczona kwota pieniężna),
  • zbywalne prawo majątkowe (np. spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu),
  • przedsiębiorstwo lub gospodarstwo rolne, 
lub ustanowić na rzecz zapisobiercy użytkowanie lub służebność.
 
Pamiętać należy jednak bezwzględnie o jednej jeszcze bardzo istotne zasadzie. Zapis windykacyjny możliwy jest wyłącznie w testamencie sporządzonym w formie aktu notarialnego. Dokonanie tego w innego rodzaju testamencie, na przykład własnoręcznym, spowoduje, że będziemy mieli do czynienia z zapisem zwykłym lub ewentualnie z powołaniem do całości spadku (jeżeli zapisane przedmioty wyczerpują co najmniej prawie cały spadek).

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Prawo spadkowe - porada druga

Rzecz o wydziedziczeniu,

czyli jak to zrobić i po co


Wiadomym i oczywistym jest, że w celu przekazania spadku innej osobie, niż te, które dziedziczą z mocy ustawy należy sporządzić testament. Zapomina się jednak o instytucji zachowku, który przysługuje określonym członkom rodziny (zstępni, rodzice, małżonek), którzy nie otrzymali majątku po spadkobiercy czy to w wyniku sporządzenia testamentu, zapisu windykacyjnego czy też darowizny. Potencjalny zachowek zwalcza się wydziedziczeniem. Jak jednak nie wpaść w sidła własnej przebiegłości?

W pierwszym rzędzie należy stwierdzić, iż wydziedziczenie jest dopuszczalne wyłącznie w testamencie. Nadto z treści testamentu powinna wynikać przyczyna wydziedziczenia. Do kręgu przesłanek tej instytucji należą:

  • uporczywe postępowanie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, wbrew woli spadkodawcy
  • dopuszczenie się przeciwko spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci; 
  • uporczywe nie dopełnianie względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.
Powyższy katalog przyczyn jest zamknięty, więc nic nowego nie możemy wymyślić. Wskazany krąg przesłanek jest jednak bardzo szeroki. 

Wydziedziczenie pozbawia zachowku, ale odnosi się wyłącznie do tej osoby, która została wydziedziczona. Bardzo wiele osób zapomina o konsekwencjach płynących z normy prawnej zawartej w art. 1011 kodeksu cywilnego. Wskazuje ona, iż zstępni wydziedziczonego zstępnego są uprawnieni do zachowku, chociażby przeżył on spadkodawcę. Innymi słowy wydziedziczenia naszego syna powoduje, iż zachowek przypadnie wnukowi. Może mieć to z kolei bardzo istotne znaczenie przy ustalanie wielkości zachowku. Standardowo bowiem uprawnionemu przysługuje połowa tego, co uzyskałby w drodze dziedziczenia ustawowego. Jednakże jeżeli uprawniony między innymi jest małoletni, to wówczas przysługują mu dwie trzecie potencjalnego udziału spadkowego.

Chcąc zatem pozbawić zachowku określoną część rodziny musimy albo wydziedziczyć wszystkich w linii prostej w dół, albo też dobrze zastanowić się nad efektami naszych poczynań.


czwartek, 28 listopada 2013

Prawo spadkowe - porada pierwsza

Oświadczenia dotyczące spadku,


czyli jak nie popaść w długi po dalekim krewnym, o którym w sumie nie miało się pojęcia.

 

W pierwszej mini poradzie prawnej poruszę temat dotyczący prawa spadkowego. Mówi się przecież nie bez kozery, że pewne są podatki i śmierć właśnie (choć pewnie znalazłoby się jeszcze kilka pewników, np. że zima zaskoczy drogowców lub że polska kadra w piłce nożnej przerżnie na Wembley), więc prawo spadkowe jest tą dziedziną, która prędzej czy później zostanie przez nas lub naszą rodzinę sprawdzona w praktyce.

Wyobraźmy sobie zatem sytuację, że umiera osoba, z którą nie mieliśmy od bardzo dawna bliższego kontaktu i wyniku przedziwnych dla nas przetasowań dziedziczenia ustawowego prawo sukcesji (prawo do spadku) dochodzi do nas. W pierwszej chwili nic tylko zakrzyknąć z radości i biegać, jak oszalały po salonie. Wszakże trafia się spadek, a jak wiadomo spadek, to nic tylko precjoza wszelkie, domy i grunty, srebra rodowe i złote zegary. 

Niestety spadek w takiej postaci, jakiej byśmy sobie życzyli, otrzymywany po dalekim krewnym, występuje wyłącznie w amerykańskich filmach, "Klanie" i bardzo dziwnych wiadomościach mailowych od czasu do czasu spamujących skrzynki naszej poczty elektronicznej.

Spadek może bowiem zawierać długi, o których istnieniu nie mamy pojęcia. Cóż zatem zrobić, aby nie narazić się na potencjalną odpowiedzialność wobec wierzycieli naszego dalekiego wuja Mirosława. 

Oczywistością jest sprawdzenie historii spadkobrania, tzn. tego, dlaczego sukcesja natrafiła akurat na naszą osobę. Mając kontakt do osób uprawnionych przed nami z mocy ustawy możemy spróbować wywiedzieć się, jakie przyczyny nimi kierowały powodując odrzucenie spadku. Mając tę wiedzę należy przejść do niżej opisanych rozwiązań.

Jeżeli powyższa możliwość nie jest nam dana, bo przykładowo nie mamy danych kontaktowych naszej kochanej rodziny, to lampka z neonem 'rozwiązania prawne' powinna się zapalić od razu. 

Rozwiązaniem najprostszym jest odrzucenie spadku. Powoduje to, że jesteśmy traktowani tak, jakbyśmy nie dożyli otwarcia spadku (otwarcie spadku jest równoznaczne z chwilą śmierci spadkobiercy). Wówczas to dziedziczenie wędruje na kolejne osoby z rodziny, a jeżeli takowych nie ma, to dziedziczy zasadniczo gmina. Odrzucenie to najlepsze wyjście, kiedy wiemy, że na precjoza spadkowe nie ma co liczyć, a jednocześnie nie wiemy, czy nie czają się jacyś wierzyciele, którzy od naszej stryjenki Marysi pieniędzy ściągnąć nie mogli, ale z naszej pensyjki łacno chcieliby się zaspokoić. Oczywiście jest to również jedyna opcja, kiedy wiemy, że spadek to same długi.

Pamiętać należy jednak o jednej najważniejszej w całej zabawie rzeczy - o terminie na złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku. Wynosi on sześć miesięcy od momentu, w którym dowiedzieliśmy się o powołaniu nas do dziedziczenia. Jeżeli dziedziczymy w pierwszej kolejności (np. po rodzicach), to początek terminu pokrywa się zasadniczo z chwilą dowiedzenia się przez nas o śmierci krewnego. Przy dziedziczeniu ustawowym w dalszej kolejności powinien on być liczony od uzyskania przez nas informacji (i to niekoniecznie urzędowej) o tym że nadeszła nasza kolej na spadek. Gdy zmarły zostawił testament, to wtedy decyduje chwila dowiedzenia się o treści testamentu.

Drugim rozwiązaniem jest przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Ma to ten skutek, że odpowiadamy wprawdzie za długi, za które odpowiadał spadkodawca, ale nasza odpowiedzialność jest ograniczona do czynnego stanu spadku, czyli do wartości pozostawionych dóbr. Jest to wskazane, gdy mamy wiedzę na temat pozostawionego przez zmarłego majątku i majątek ten jest atrakcyjny, ale wiemy też, że jakieś długi zmarły również pozaciągał. Nie znamy tylko ich wysokości. Wówczas to przyjmując spadek z dobrodziejstwem inwentarza odpowiadamy maksymalnie za tyle, ile dostaliśmy w aktywach. Termin na złożenie tego oświadczenia wygląda identycznie, jak w przypadku odrzucenia spadku.

Oświadczenie o odrzuceniu spadku lub o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza należy złożyć albo przed notariuszem albo przed sądem. Sądem właściwym będzie albo sąd spadku (jeżeli wszczęto już sprawę o stwierdzenie nabycia spadku) albo też sąd rejonowy, w którego okręgu znajduje się miejsce zamieszkania lub pobytu składającego oświadczenie.

Koszty złożenia oświadczenia: zarówno opłata sądowa, jak i maksymalna taksa notarialna - 50,00 zł, przy czym notariusz dolicza do taksy VAT (23%).